O fotografii ogólnie

Sprzedaż zdjęć i współpraca z markami

Zawód fotografa wymaga sporych nakładów. Jak bezpiecznie sprzedawać zdjęcia i jak unikać nieprzyjemności.

Sprzedaż zdjęć. Udzielenie licencji – o co w tym wszystkim chodzi.

Sprzedając zdjęcia możemy przekazać prawa majątkowe lub udzielić ograniczonej licencji (określając dokładnie pola eksploatacji zdjęcia). To do nas zależy wybór.

W pierwszym przypadku musimy pamiętać, że decyzja jest nieodwołalna i sprzedaż praw majątkowych pozbawia nas kontroli nad tym jak zdjęcie będzie dalej rozpowszechniane. Zachowujemy oczywiście prawa autorskie (są one niezbywalne) i możemy takie zdjęcia umieścić np. w swoim portfolio.

Ja prawa majątkowe przekazuję w przypadku sesji dla niektórych marek.

Ceny

To temat rzeka. Ustalając ceny zdjęć/sesji musimy wziąć pod uwagę takie czynniki jak:

  • nakłady poniesione na sprzęt
  • koszty stałe (ponoszone z racji prowadzonej działalności np. ZUS, czynsz za najem lokali, subskrypcja programów graficznych itd.)
  • koszty poniesione do realizacji sesji/reportażu (koszt paliwa, hotel, „dniówka”)
  • ilość czasu poświęconego na wykonanie zdjęć i ich późniejszą obróbkę
  • podatki, które musimy odprowadzić (np. podatek dochodowy czy VAT)
  • do czego mają służyć wykonane zdjęcia – inaczej wycenimy zdjęcia do rodzinnego albumu, inaczej te do celów komercyjnych
  • czy zdjęcia będą podpisane (otagowane naszym profilem)

Cenę obliczamy uwzględniając koszty, tak aby po ich odliczaniu uzyskana kwota pozostała satysfakcjonująca.

O podpisywaniu zdjęć

Uważam, że zdjęcia sprzedawane powinny być bez znaku wodnego autora.

Inaczej sprawa ma się w przypadku wydruków artystycznych, które przygotowuję sama, nieudostepniając klientowi pliku cyfrowego, ale dołączając certyfikat autentyczności. Gwarantuje to pewna niepowtarzalność danego wydruku, co czyni wydrukowane zdjęcie wyjątkowym.

Zwyczajowo ze znakiem wodnym sprzedaje się również fotografie koni arabskich – sygnatura jest w tym przypadku bardzo subtelna.

Wykorzystanie wizerunku

Pamiętajmy, że wykonując zdjęcia ludziom, nie możemy dowolnie wykorzystywać ich wizerunku. Zdjęć z sesji prywatnej, bez specjalnej zgody, nie możemy odsprzedać marce do celów komercyjnych.

Wizerunek zwierząt teoretycznie nie jest chroniony prawnie. Niezależnie od tego, w przypadku chęci komercyjnego wykorzystania zdjęć grzeczność wymaga, aby zapytać właściciela o zgodę.

Bezprawne wykorzystanie zdjęć – jak sobie radzić?

Pierwsza zasada: Oddychaj głęboko i policz do 10 😉

Odkrycie faktu bezprawnego wykorzystania zdjęć wzbudza emocje. Nic dziwnego. Pomyślmy jednak na spokojnie: osoba, która dopuściła się tego czynu mogła działać nieświadomie. Dlatego zawsze pierwsza wiadomość powinna być grzeczna, w przyjaznym tonie, z prośbą o usunięcie zdjęcia i/lub z przedstawieniem naszych oczekiwań co do wynagrodzenia. Gdy sprawa przybiera dziwny obrót, a osoba która zawiniła jest nieprzyjemna i agresywna – polecam kontakt z prawnikiem. Przeważnie skutek jest natychmiastowy.

Współpraca z markami. Czego unikać i na co uważać?

Myślę, że każdemu z nas zdarzają się nieprzyjemne sytuacje w związku z wykonywanym zawodem. Wiele z nich można uniknąć dokładnie ustalając warunki przed rozpoczęciem współpracy – rozmową, mailem czy umową. Są też pewne sygnały, które mogą zwiastować nieprzyjemności, na co więc uważać, jak się przed nimi chronić?

  • zróbmy wywiad w środowisku, jeśli marka jest znana i powszechnie szanowana prawdopodobnie nie pozwali sobie na nieuczciwe działanie wobec współpracowników
  • uważajmy na oferty typu oznaczenie naszego profilu w zamian za zdjęcie. Pamiętajmy wykorzystując zdjęcie marka uatrakcyjnia swój profil, zwiększa zasięgi, promuje swój produkt, z którego sprzedaży czerpie materialne korzyści. Nie ma znaczenia czy fotografia jest naszym hobby czy zawodem – w takim przypadku należy się nam wynagrodzenie
  • z ostrożnością podchodźmy do współpracy z influencerami na zasadach TFP. Ustalmy dokładnie w jakim zakresie mogą być użytkowane wykonane zdjęcia. Zastrzeżmy, że zdjęcia nie mogą być użytkowane przez marki (osoby trzecie), chyba że zostanie za nie uiszczona opłata.

© Oliwia Chmielewska – jakfotografowackonie.pl, zdjęcia ilustrujące artykuł powstały podczas sesji dla marki Winderen